Jedyna forma ciągłości w przestrzeni

Autor dzieła:

Epoka:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: Jedyna forma ciągłości w przestrzeni

Przełom XIX i XX był czasem niezwykle gwałtownych przemian społecznych, politycznych, gospodarczych i artystycznych. Postępująca industrializacja święciła kolejne tryumfy, pojawiły się pierwsze na świecie telefony, wynaleziono radio, a samochody i samoloty zrewolucjonizowały sposób przemieszczania się. Rozwój fotografii doprowadził wreszcie do powstania zupełnie nowego medium, filmu, który stał się symbolem nowoczesnej rozrywki i rozwijającej się gwałtownie kultury popularnej. Świadkowie tej epoki nie mogli wyjść z zachwytu nad postępem ludzkości, technologia zmieniała bowiem życie tak poszczególnych jednostek, jak i całych społeczeństw. Ruch, szybkość i postęp – oto najważniejsze cechy nowej ery w dziejach świata. „Przyszłość” stała się jej najważniejszym hasłem i została wyniesiona również na ołtarze sztuki, gdy na horyzoncie przemian estetycznych pojawił się nowy kierunek artystyczny, futuryzm, który narodził się w północnych Włoszech. Nazwa futuryzmu, związana z łacińskim słowem futurus, „przyszły”, którego znaczenie przechowało wiele europejskich języków, wyrażała dobitnie optymizm i fascynację nową, opartą na technologii epoką. Futuryści, bo tak nazwali sami siebie twórcy tego prądu, dążyli do unowocześnienia sztuki zarówno w formie, jak i treści, aby dostosować ją do wymagań nowego społeczeństwa. Zachwycał ich dynamizm i piękno postępu. „Ryczący samochód, który zdaje się pędzić po taśmie karabinu maszynowego, jest piękniejszy od Nike z Samotraki” – głosił Filippo Tommaso Marinetti, jeden z autorów Manifestu futuryzmu. Dążenie do odzwierciedlenia w sztuce dynamizmu i aktywizmu nowych czasów stało się wyróżnikami futuryzmu jako stylu, pchając nawet niektórych z artystów ku radykalnym ideologiom politycznym: wielu włoskich futurystów sprzymierzyło się z faszyzmem, a rosyjskich – z komunizmem.

Umberto Boccioni, włoski malarz i rzeźbiarz, a także autor Jedynej formy ciągłości w przestrzeni, urodził się w 1882 r. w Calabrii, regionie położonym w południowych Włoszech. Jego ojciec, skromny urzędnik państwowy, pozwolił młodemu Boccioniemu studiować na rzymskiej akademii sztuk pięknych, gdzie miał on zetknąć się z Giacomo Ballą, z którym współtworzył później ruch futurystów. W Rzymie Boccioni poznał również Gino Severiniego, kolejnego artystę zaangażowanego później w kreowanie futurystycznej sztuki. Po studiach młody Boccioni wiele podróżował, odwiedził między innymi Paryż, gdzie oddawał się studiom nad francuskim impresjonizmem, a także miotaną niepokojami społecznymi przedrewolucyjną Rosję, współpracował też jako ilustrator z berlińskimi wydawcami. Jego wczesne dzieła noszą też wyraźne inspiracje impresjonizmem, zapoczątkowanym w latach 70. XIX wieku ruchem, który dążył do „wrażeniowego” przedstawienia rzeczywistości. Od impresjonistów zapożyczył Boccioni na początku technikę pointylizmu polegającą na pokrywaniu płótna malutkimi punktami farby, które oglądane z daleka tworzą wibrujący obraz. Właśnie tak przedstawia się na przykład namalowany przez niego w roku 1909 Poranek wyobrażający ludzi zmierzających do fabryki drogą skąpaną w ognistym świetle poranka. W roku 1907 Boccioni osiadł ostatecznie w Mediolanie, jednym z najszybciej rozwijających się miast ówczesnych Włoszech, gdzie poczuć można było pęd i zgiełk modernizującego się świata. Nie przypadkiem to właśnie Mediolan stał się stolicą futurystycznej sztuki, miasto to oferowało bowiem niezwykłe możliwości artystyczne i stanowiło żywy dowód na zachodzący na oczach wszystkich postęp technologiczny. Tam też dwudziestopięcioletni Boccioni spotkał artystów takich jak Filippo Tommaso Marinetti, Carlo Carrà i Luigi Russolo, z którymi napisał wspólnie Manifest futurystów opublikowany w 1909 w paryskim dzienniku „Le Figaro”. Od tamtej pory wszelkie wysiłki artystyczne Boccioniego związane były z grupą futurystów, a jego eksperymenty wyrażały charakterystyczne dla tej grupy skupienie na ruchu i aktywizmie. Stał się najważniejszym teoretykiem nowego kierunku, pisząc kilka kolejnych manifestów – między innymi rzeźby i architektury futurystycznej. Najwcześniejszym w pełni futurystycznym dziełem Boccioniego jest ogromnych rozmiarów płótno Miasto wznosi się namalowane w roku 1910. Oto przed widzem unosi się rozedrgana plątanina ciał ludzkich i końskich złączonych we wspólnym wysiłku, by wznieść budynek, którego niewyraźne zarysy majaczą na dalszym planie. Podobne dynamiczne kompozycje staną się wizytówką Boccioniego, zwłaszcza po namalowaniu przez niego w roku 1911 obrazu Ulica wchodzi do domu, niezwykłego płótna, w którym zdeformowane i kanciaste sylwetki ludzi i budynków mieszają się ze sobą w wielobarwnym przedstawieniu niczym w kalejdoskopie, a każdy kształt wydaje się podobny do kawałka stłuczonego szkła.

Jedyna forma ciągłości przestrzeni jest jedną z kilku stworzonych przez Boccioniego kompozycji rzeźbiarskich, powszechnie uważaną za arcydzieło wśród dzieł futurystów. W swoim dążeniu do odrzucenia klasycznych form rzeźbiarskich, które dominowały sztukę europejską przez wieki, Boccioni postanowił przedstawić idącą ludzką postać w zupełnie nowy sposób, kładąc nacisk na dynamizm ruchu i przestrzeni, która ją otacza. Dzieło to oryginalnie zostało wykonane w gipsie

Jego wymiary to wysokość: 120 centymetrów, szerokość: 90 centymetrów, głębokość: 40 centymetrów. Rzeźba ta ucieleśnia wszystkie najważniejsze postulaty futurystów, a zwłaszcza nacisk, jaki kładli oni na dynamizm i ruch. Sylwetka stawiającego krok do przodu człowieka, prącego naprzód w swoim nieustającym pochodzie ku przyszłości, zdaje się rozpływać w powietrzu, jakby omiatana była nieustannie wiatrem. Masywne nogi mocno przytwierdzają ją do ziemi, ale na próżno szukać w tym przedstawieniu rąk, gdyż rzeźba jest ich pozbawiona, a w ich miejscu znajduje się tylko kłębowisko nieokreślonych form i kształtów, jakby człowiek, którego postać przedstawił artysta, miał zostać na wieki niedokończony, niedookreślony, nieujęty w żaden konkretny kontur, lub przeciwnie, jakby znajdował się ciągle w procesie tworzenia, stawania się w środowisku, które go otacza. Podobnie niejasny kształt ma jego twarz, niedomknięta żadną wyraźną granicą. Głowa przypomina hełm zwycięzcy przez wypukłe czoło i krzyżujące się na twarzy dwa pasy, które wyglądają niczym nasunięty na twarz nosal starożytnego hełmu.  

Rzeźba sprawia wrażenie, jakby artysta starał się uchwycić, zgodnie z tytułem, unikalną formę ciągłości ukazując następujące po sobie fazy ruchu zatrzymane niczym w fotografii poklatkowej, jakby próbował pojąć sposób, w jaki każdy z nas przedziera się przez rzeczywistość, będąc jednocześnie ciągłą i nieciągłą istotą, prącą naprzód i zatrzymywaną przez otoczenie. Rzeźba to  rodzaj uniwersalnej syntezy ruchu, studium, które nie przedstawia żadnej konkretnej sytuacji, bowiem wyobrażona przez artystę osoba nie ma żadnych cech charakterystycznych, jest sprowadzona do zbioru rozedrganych, rozfalowanych i płynnych kształtów miejscami wklęsłych, miejscami wypukłych. Świat znajdował się zdaniem futurystów w ciągłym ruchu, podlegał przemianom, które nie pozwalały zatrzymywać się ani społeczeństwom, ani jednostkom. Stały się one motorem modernizacji i industrializacji, dowodząc, że nie ma w rzeczywistości nic stałego, a zasadą istnienia nowoczesnego świata jest dynamizm i nieustająca ewolucja.        

Jedyna forma ciągłości przestrzeni Boccioniego jest zatem niezwykłym przykładem dzieła, w którym artysta starał się ująć w statycznym medium coś zupełnie nieuchwytnego, sam ruch. To właśnie niezwykła forma uczyniła z rzeźby dzieło powszechnie podziwiane i stawiane za wzór futurystycznego obrazowania rzeczywistości, w którym liczyło się poszukiwanie istoty ruchu i jego trwania w przestrzeni. Choć Boccioni uznawał, że rzeźba powinna być wykonywana z materiałów nietrwałych, prozaicznych takich jak np. gips, drewno czy szkło, , to ironią losu jest, że swą sławę w świecie zawdzięcza

Licznym Odlewom w brązie, które zostały wykonane po jego śmierci. Dwa pierwsze wykonane zostały w 1931 roku. W 1949 r., zostają stworzone dwa następne,

z których jeden jest wystawiony w Metropolitan Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Lśniąca powierzchnia brązowego odlewu dodatkowo potęguje wrażenie dynamizmu, światło bowiem ślizga się po jej wypukłościach i znika w zagłębieniach.

Umberto Boccioni zmarł w 1916 roku wskutek nieszczęśliwego wypadku: spadł z konia w trakcie ćwiczeń wojskowych, gdy powołano go do wojska po wybuchu pierwszej wojny światowej. I chociaż żył zaledwie trzydzieści trzy lata, znajduje się w poczcie najwybitniejszych artystów europejskich XX w., którzy z formy swoich dzieł uczynili główny przedmiot eksperymentów artystycznych. Wielu innych futurystów miało podobne ambicje. Giacomo Balla, jeden z nauczycieli Boccioniego, zasłynął na przykład namalowaniem Dynamizmu psa na smyczy. Nowoczesną architekturę w duchu futuryzmu chciał tworzyć włoski architekt Antonio Sant’Elia. Sam ruch nie ograniczył się jednakże do samych Włoch, szybko zaszczepiono go bowiem choćby w Rosji, o czym świadczy „Rowerzysta” Natalii Gonczarowej, czy w Polsce, gdzie przyjął się zwłaszcza na gruncie literatury.

 

Albert Kozik

 

Bibliografia

Antliff, M., The Fourth Dimension and Futurism: A Politicized Space, „Art Bulletin”, 2000, 82/4, s. 720-733.

Ballo, G., Umberto Boccioni, Milano 1966.

Giovanni, L., Futuryzm, przeł. E. Gorządek, Warszawa 2002.

Henderson, L., Italian Futurism and The Fourth Dimension, „Art Journal”, 1981, 41/4, s. 317-323.

Mattioli, L., Boccioni: pittore, scultore futurista, katalog wystawy, Milano 2006.

Selena, D., Italian Futurism and the First World War, Toronto 2016.

Vacca S,, Dinamismo di un corpo umano. Una litografia di Boccioni, Roma 2019.

 

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego