Obraz na temat okropności wojennych

Epoka:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: Obraz na temat okropności wojennych

W 1948 roku, na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie, Andrzej Wróblewski pokazał Obraz na temat okropności wojennych, znany także jako Ryby bez głów. Było to z pewnością płótno najmocniejsze tak pod względem formy, jak i wyrazu, spośród zaprezentowanych wówczas prac, z których większość operowała językiem abstrakcji. Andrzej Wajda wspomina, że twórczość Wróblewskiego nie cieszyła się zainteresowaniem współczesnych mu krytyków. Pisze o nim jako o artyście odtrąconym – jego malarstwo było obce tak kolorystom, którzy po wojnie zdominowali szkolnictwo artystyczne, jak i artystom stojącym po stronie nowoczesności, której językiem była abstrakcja. Wróblewski to jeden z artystów późno odkrytych. Dopiero po wielu latach język, za pomocą którego, na płótnie, mierzył się z wojną, został uznany za nowatorski. Przekonanie o jego osobności i odrębności stało się fundamentem swoistego mitu Wróblewskiego. Éric de Chassey, kurator wystawy prac Andrzeja Wróblewskiego (Warszawa i Madryt, 2015 rok), powiedział: „Nie znam żadnego innego artysty, który zrobiłby to, co on na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w 1948 roku w Krakowie, gdzie pośród malarstwa abstrakcyjnego pokazał swój obraz z rybami bez głów, tytułując go Obraz na temat okropności wojennych.”

Kompozycję płótna można podzielić na dwie części: po jego lewej stronie znajduje się koncentryczny stos ciasno ułożonych ryb, z których doskonała większość pozbawiona jest głów; po prawej na dole, leży ryba, ponad nią dostrzec można kolejną– z odciętym ogonem i głową, która albo ledwo trzyma się korpusu albo leży tuż przy nim. Przy prawej krawędzi płótna namalowana jest odcięta rybia głowa, w jego prawym górnym rogu kolejna, niewielka, śnięta ryba. Przestrzeń obrazu jest zawężona, lewą stroną kompozycji rządzi zasada strachu przed pustką. Rybie korpusy są stłoczone, ścieśnione, nawarstwione, ramy obrazu wydają się wokół nich zaciskać. Kompozycja po prawej stronie jest o wiele mniej skondensowana, ryby są luźno rozrzucone.

Język wypowiedzi Wróblewskiego jest zawieszony między realizmem i abstrakcją. Ryby nie są oddane ani realistycznie, ani w sposób, który jednoznacznie pozwalałby określić przedstawienie mianem abstrakcyjnego. Artysta ukazał je bardzo sugestywnie – odbiorca czuje ich cielesność, korpusy są w istocie kawałkami rybiego mięsa. Utrzymane są w barwie zmurszałej zieleni, zieleni i ciemnej zieleni. Miejsca po odciętych głowach w barwie zbrudzonego różu, miejscami zaczerwienionego, fioletowego lub pomarańczowego. Na rybich głowach czernią zarysowane są oczy i szczęki. Korpusy i głowy zostały zakomponowane na neutralnym tle w kolorze bieli przełamanej odcieniami kremowymi.

Pierwszy trop interpretacji obrazu sugeruje już sam tytuł. Płótno to, jak i wiele późniejszych prac w dorobku malarza, należy rozumieć w kontekście traumatycznych wydarzeń II wojny światowej. Badacze twórczości Wróblewskiego podkreślają, że wojna była wydarzeniem konstytutywnym dla jego twórczości. Podobnie było w przypadku doskonałej większości polskich artystów i intelektualistów, zwłaszcza młodszego pokolenia. Po wojnie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości, na nowo zdefiniować swoją tożsamość. Przeżycia i pamięć wojny stanowiły dla tych procesów główny punkt odniesienia. Wróblewski doświadczył wojny bardzo mocno. W trakcie rewizji przeprowadzanej przez hitlerowców w wileńskim domu Wróblewskich nagle, na zawał serca, zmarł ojciec artysty. Wróblewski miał wówczas 14 lat. W 1945 roku, wraz z matką, graficzką, późniejszą opiekunką jego dzieła, i bratem, Wróblewski wyjechał do Krakowa. Tam, po złożeniu egzaminu dojrzałości, podjął studia z zakresu malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych (studiował m.in. u Zbigniewa Pronaszki i Hanny Rudzkiej-Cybisowej) oraz historii sztuki w Uniwersytecie Jagiellońskim.

W trakcie studiów, wraz z m.in. Andrzejem Strumiłło i Andrzejem Wajdą założył Grupę Samokształceniową. Powołując grupę, której był głównym ideologiem, pisał: „Chcemy namalować obraz, który by pomagał odróżnić dobro od zła. […] Nie skrywamy przed wami niebezpieczeństw. Przeciwnie, chcemy żebyście pamiętali o wojnie i imperializmie, o bombie atomowej w rękach złych ludzi. Malujemy obrazy przykre jak zapach trupa. Malujemy i takie, przed którymi poczujecie bliskość śmierci”. Zrzeszeni artyści, jako pierwsi, otwarcie wystąpili przeciwko koloryzmowi reprezentowanemu przez wielu z ich nauczycieli. Ten język wypowiedzi uważali za bezideowy i pusty, sami opowiadali się za tworzeniem sztuki zaangażowanej, mającej szeroki zasięg społeczny, a pod kątem ikonografii czytelnej i zrozumiałej. Ich postulaty doskonale współbrzmiały z forowanym przez władze komunistyczne realizmem socjalistycznym. Po doświadczeniach z abstrakcją geometryczną, surrealizmem, po etapie inspiracji twórczością Paula Klee i Marca Chagalla, a także intensywnym ale krótkim epizodzie socrealizmu, artysta wypracował własną formułę malarstwa, zawieszoną między abstrakcją a figuracją.

Obraz na temat okropności wojennych (Ryby bez głów) często traktowany jest jako preludium do powstałej w 1949 roku serii obrazów opatrzonych tytułem Rozstrzelanie. Stanowią one najdobitniejszy w ówczesnej sztuce polskiej rozrachunek z horrorem i bestialstwem wojny. Okrucieństwo jest pokazane w sposób dojmująco bezpośredni – ciało ludzkie przed i po rozstrzelaniu, stan człowieka w momencie śmierci. Wróblewski ukazuje ciała zdeformowane, wykrzywione, cienie ludzi. Jedne postaci są żywe, inne martwe. Te, które znajdują się już po drugiej stronie malowane są kolorem niebieskim. Kolor ten w pracach Wróblewskiego jest kolorem strefy cienia, barwą martwoty, śmierci.

Tym, co łączy Obraz na temat okropności wojennych z Rozstrzelaniami jest obecna w obydwu przypadkach defragmentacja, dezintegracja ciała. Ryby pozbawione głów znajdują swoją paralelę w rozczłonkowanych ciałach ludzi. Śmierć i myśl o śmierci towarzyszyła Wróblewskiemu przez całe życie. Wiele o niej pisał, zwłaszcza w listach do żony i przyjaciół:  „Śmierć noszę stale ze sobą i zmęczenie czy zmiana pogody wystarczy, żebym poczuł ją w piersiach”. W pracach Wróblewskiego śmierć ukazana jest poprzez śmierć ciała – zmaltretowanego, wykrzywionego, odczłowieczonego.

Sugestywny tytuł powoduje, że Ryby bez głów trudno określić mianem martwej natury, mimo iż pod względem ikonografii doskonale wpisują się w ramy tego gatunku. Malowane ekspresyjnie, dużą, płaską plamą intensywnej barwy (o zieleni ryb Wróblewski mówił jako o zieleni munduru żołnierza, zieleni wojny) są obrazem masakry. Pozbawione głów korpusy noszą ślady rzeźni, które artysta oddaje brutalizując język wypowiedzi. Wróblewski nie mówi o wojnie wprost, posługuje się metaforą tworząc uniwersalny obraz okrucieństwa. O Obrazie na temat okropności wojennych pisano jako o obrazie świata po katastrofie, świata pozostającego w stanie fizycznego i mentalnego rozpadu. Zbrodnia już się dokonała, ale nie należy do porządku przeszłości. Odcięcie się od niej nie jest możliwe, przeszłość ciągle waży na teraźniejszości. Wróblewski mówił o okrucieństwie językiem malarstwa pokazując, że sztuka może stanowić ramę dla wyrażania tego, co w istocie trudno wypowiedzieć. Tworzył krótko. Zmarł w wieku zaledwie 30 lat, a pytanie o to, jak opisać świat, który doświadczył sytuacji granicznej, towarzyszyło mu nieustannie.

 

Izabela Kopania

 

Bibliografia

Andrzej Wróblewski nieznany, red. J. Michalski, Kraków 1993.

Andrzej Wróblewski 1927–1957, red. J. Kordjak-Piotrowska, J. Gmurek, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2007.

M. Maksymczak, Między płótnem a papierem. O dwóch obrazach Andrzeja Wróblewskiego, „Znak”, listopad 2008. Artykuł dostępny on-line: https://www.miesiecznik.znak.com.pl/6422008marek-maksymczakmiedzy-plotne...

K. Bojarska, The Gesture of Realism. Andrzej Wróblewski’s Photo-Memory of War, „Widok”, 2013 nr 3. Tekst dostępny on-line: https://www.pismowidok.org/en/archive/2013/3-archiving-states-of-exception/the-gesture-of-realism.-andrzej-wroblewskis-photo-memory-of-war

Cyk wykładów „Andrzej Wróblewski – Z daleka / z bliska” zorganizowanych przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 2013 roku. Wykłady można odsłuchać poprzez stronę www muzeum: https://artmuseum.pl/pl/doc/cykle/andrzej-wroblewski-z-bliska-z-daleka

Andrzej Wróblewski. Unikanie stanów pośrednich, red. M. Ziółkowska, W. Grzybała, Warszawa 2014.

 

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego