Autor dzieła:
Miejsce:
Epoka:
Audiodeskrypcja dzieła
22 stycznia 1892 roku Edvard Munch napisał w swoim dzienniku: Szedłem ścieżką z dwojgiem przyjaciół – słońce miało się ku zachodowi – nagle niebo wypełniła krwista czerwień – zatrzymałem się, czując wyczerpanie i oparłem się na barierce – nad czarno-błękitnym fiordem było widać krew oraz języki ognia; – moi przyjaciele szli dalej, a ja stałem tam i trząsłem się z wrażenia – poczułem nieskończony krzyk przepływający przez naturę. Opisana sytuacja stała się impulsem do namalowania, rok później, jednego z najsłynniejszych obrazów ostatnich stuleci, Krzyku, któremu sławą dorównuje ledwie kilka dzieł, takich jak na przykład Mona Lisa Leonarda Da Vinci. Skromnych rozmiarów obraz, wykonany olejem, temperą i pastelem na kartonie, mierzący 91 x 73,5 cm, znajduje się w Narodowym Muzeum Sztuki, Architektury i Projektowania w Oslo, przy czym istnieją też trzy inne, późniejsze jego wersje. Jedna z nich, z 1895 roku, sprzedana została w 2012 roku na aukcji w domu aukcyjnym Sotheby’s za zawrotną kwotę ponad 119 milionów dolarów, poświadczającą wymownie swoiste szaleństwo związane z dziełem norweskiego artysty. A przecież astronomiczna cena, którą zapłacono za jedną z wersji Krzyku, to niejedyny przejaw niezwykłej kariery obrazu, niezależnie o której z wersji byśmy mówili, zarówno wśród specjalistów, jak i szerokiego grona osób zainteresowanych sztuką. Skądinąd nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że dzieło Muncha od dawna żyje własnym życiem i wielu z tych, którzy obcują z jego licznymi trawestacjami nawet nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż na przełomie XIX i XX stulecia tworzył ktoś taki jak Edvard Munch. Krzyk stał się niezbywalnym składnikiem kultury popularnej. Funkcjonuje od dziesięcioleci jako inspiracja dla twórców wszelkiego rodzaju reklam, na całym świecie można spotkać na murach wariacje na jego temat, wykonywane przez streetartowców, zadomowił się też w kinie. W końcu znana bez mała wszystkim maska mordercy z filmu Krzyk była wzorowana na głównej postaci obrazu Muncha.
Co leży u podłoża niezwykłego sukcesu Krzyku? Wydaje się, że wynika on z połączenia nad wyraz nośnego, ważnego dla każdej jednostki ludzkiej tematu z prostą, wyrazistą formą artystyczną, w tym przypadku wpisującą się w nurt ekspresjonizmu, którego norweski artysta był jednym z pierwszych i najważniejszych przedstawicieli. Zgodnie z definicją, zawartą w „Słowniku terminologicznym sztuk pięknych”, ekspresjonizm to kierunek w sztuce i literaturze występujący w 1 ćw. XX w., wyrastający ze źródeł filozofii mistyczno-metafizycznej i spirytualistycznej, niepokoju, wojny i niestabilności polityczno-społecznej, z symbolizmu końca XIX w., a także z psychologicznej teorii Freuda. Ekspresjonizm świadomie zrywał z realistycznym odtwarzaniem otaczającego świata, dążąc do przetwarzania go w taki sposób, by działał wymową przeżycia. Stąd ekspresjonizm charakteryzuje zwrot zainteresowań i szukanie źródeł inspiracji w sztuce prymitywów, plastyce murzyńskiej, rysunkach dzieci, sztuce ludowej, a z epok historycznych – w gotyku, manieryzmie, sztuce archaicznej i prehistorycznej. Ekspresjoniści głosili zasadę wszechwładności uczuć ludzkich. Stąd żywiołowość ich sztuki i nieokiełznana swoboda w kształtowaniu formy i stosowaniu barw. Demonstrowali przeżycia ludzkie w ich najwyższym napięciu, od ekstatycznej radości życia do melancholii, rozpaczy i metafizycznego lęku, wyobrażając ludzi w egzaltowanych gestach i o histerycznej mimice. Przedstawiali świat chwiejny w liniach, deformowany w kształtach, przejaskrawiony w kolorach, świat subiektywnych wizji, halucynacji i koszmarów; posługiwali się liniami skośnymi, kątami ostrymi, lubowali się w ostrych kontrastach walorowych oraz kolorach nie przełamanych, agresywnych i gorących, jak żółty, pomarańczowy, czerwony; głosili prymat ducha nad naturą, pragnęli poprzez świat zewnętrzny dotrzeć do świata wewnętrznego, psychicznego.
Powyższa definicja oddaje istotę sztuki Muncha, w szczególności zaś opisywanego dzieła. Krzyk charakteryzuje się prostotą zastosowanych środków artystycznych, kompozycji oraz ikonografii. Przedstawia trzy postaci w syntetycznie ujętym krajobrazie. Na ten ostatni składa się droga, zajmująca całą dolną szerokość obrazu, która ograniczona prostą barierką, biegnie diagonalnie ku lewej krawędzi obrazu, niknąc w ¾ jego wysokości. Pozostała przestrzeń to rozległy pejzaż norweskich fiordów. Wspomniane trzy postaci znajdują się na drodze. Pierwsza, ujęta frontalnie, znajdująca się na pierwszym planie, mniej więcej od kolan w dół ucięta kadrem obrazu, jest humanoidalna w formie. Wyraźnie przypomina postać ludzką, niemniej jednak jej cechy fizjonomiczne zasadniczo odbiegają od standardowego wyglądu człowieka. Jej głowa jest całkowicie naga, pozbawiona włosów. Twarz nie nosi cech indywidualnych. Mamy w jej przypadku raczej do czynienia z syntetycznym ujęciem człowieka w stanie przerażenia, z wybałuszonymi oczyma i szeroko rozwartymi ustami. Ciało z kolei charakteryzuje się nienaturalną smukłością, zarówno jeśli chodzi o tułów, jak i ręce, przy czym nakreślone jest płynną, swobodną, esowatą linią. Uwagę przyciągają nad wyraz smukłe dłonie, w geście rozpaczy ujmujące głowę. Nie sposób określić, czy mamy do czynienia z mężczyzną, czy też kobietą. Przy lewej krawędzi obrazu, odwrócone, kierujące się w głąb, ukazane zostały dwie smukłe, idące spokojnie postaci, najpewniej męskie, w długich płaszczach i kapeluszach na głowie. Krajobraz stanowiący tło, a jednocześnie zajmujący prawie ¾ powierzchni całego dzieła, został ujęty ogólnikowo. Artysta stworzył go za pomocą płynnych, swobodnych, dość grubych, wijących się linii. Partie wody przenikają się z partiami lądu. Niebo z kolei stanowi jednorodną, pofalowaną przestrzeń, niejako płynącą z lewej strony do prawej.
Kolorystyka Krzyku jest wyrazista. Artysta operuje mocnymi, zdecydowanymi barwami. Stroje postaci są ciemnogranatowe, przez co wybijają się wyraźnie na tle przybrudzonej, ziemistej, szarawej drogi z żółtymi oraz ciemnopomarańczowymi akcentami. Najbardziej wyrazistym akcentem barwnym jest pomarańczowo-czerwone niebo, zajmujące prawie ¼ wysokości dzieła. Swobodny, sprawiający nawet wrażenie nonszalanckiego, sposób kładzenia farb, operowanie szeroką, dynamiczną linią, jak też brak zainteresowania detalem, pozostawienie poszczególnych elementów świata przedstawionego bez realistycznego, akademickiego wykończenia, warunkują odbiór dzieła.
Siła Krzyku nie tkwi w dokładnym oddawaniu otaczającej rzeczywistości. Użyte środki artystyczne, szkicowość dzieła, mocne barwy, swobodne, rozedrgane, ale płynne linie służą temu, aby uwypuklić rozterki egzystencjalne będące udziałem każdego człowieka. Krzyk jest metaforą zagubienia w otaczającym świecie, samotności, a może nawet bólu istnienia, który przekłada się na strach, niepokój, emocjonalne rozwibrowanie wynikające z istoty ludzkiej egzystencji – śmiertelności, niepewności związanej z niewiedzą, co czeka nas po śmierci.
Kamil Kopania
Bibliografia
Angela Lampe, Clément Chéroux (red.), Edvard Munch - the modern eye [katalog wystawy: Centre Pompidou, Paris, 22 September 2011 - 23 January 2012, Schirn Kunsthalle, Frankfurt, 9 February - 28 May 2012, Tate Modern, London, 28 June - 14 October 2012], London 2012
Atle Næss, Munch: biografia, Warszawa 2007
Sue Prideau, Edvard Munch. Behind the Scream, New Haven-London 2005









