San Francesco Tempio Malatestiano]), Kościół Św. Franciszka mauzoleum Malatestów

Autor dzieła:

Epoka:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: San Francesco Tempio Malatestiano]), Kościół Św. Franciszka mauzoleum Malatestów, Leone Battista Alberti

Rimini było jednym z licznych, włoskich ośrodków politycznych funkcjonujących w średniowieczu i nowożytności. Władcą miasta w połowie XV w. był kondotier Sigismondo Malatesta. Zdecydował się on zlecić projekt przebudowy gotyckiego kościoła San Francesco, na antykizujące mauzoleum teoretykowi, jakim wtedy był Alberti.  Zaproponowane przez artystę rozwiązania nie zostały nigdy doprowadzone do końca. Kościół do dzisiaj nosi ślady niedopełnionej przebudowy, którą rozpoczęto w 1446 r. Trzonem założenia pozostaje gotycka, ceglana świątynia składająca się z długiego, prostokątnego korpusu nawowego i węższego, długiego prezbiterium. Z czasów Albertiego pozostaje niedokończona fasada i boczne okładziny nawy kościoła.

Niewątpliwie najbardziej charakterystycznym elementem budowli jest fasada, jest ona świadectwem pierwszej, renesansowej próby przysłonięcia klasyczną ścianą, trójosiowego, tradycyjnego schematu podłużnej świątyni chrześcijańskiej. Fasada została wykonana z kamiennej, jasnej okładziny z rzeźbionymi, wydatnymi detalami dekoracyjnymi. Jej schemat jest dwukondygnacyjny. Dolny, najbardziej okazały i dokończony poziom został zaaranżowany w schemacie łuku triumfalnego (łuk triumfalny – w starożytnym Rzymie architektoniczna brama z jednym, lub kilkoma przejściami w formie półkolistej arkady, ujętej ramami klasycznych podziałów z kolumnami lub ich spłaszczonymi odpowiednikami, które dźwigają poziomy pas belkowania). W Rimini Alberti zarysował ten schemat poprzez umieszczenie na ścianie czterech, korynckich półkolumn umieszczonych na wysokim, obiegającym cały budynek cokole. Oddalone od siebie w równych odstępach podpory dźwigają belkowanie zamykające górną krawędź dolnego poziomu fasady. Pomiędzy czterema półkolumnami zostały wpisane trzy półkoliste arkady. Ta, która znalazła się w centralnym polu została pogłębiona tworząc niszę, w której umieszczono portal wejściowy kościoła. Jak już zaznaczono, zastosowane na tej ścianie dekoracje jednoznacznie i po raz pierwszy w nowożytnej architekturze, czytelnie nawiązywały do starożytnych łuków triumfalnych. Wiadomo, że bezpośrednim wzorcem dla Albertiego w tym przypadku był łuk triumfalny Augusta w Rimini i Konstantyna w Rzymie.

Powyżej dolnej kondygnacji fasady wznoszą się niedokończone partie drugiego poziomu. Wiadomo, że w środkowej części, nad wejściem do kościoła, miał być powtórzony motyw półkolistej arkady wspieranej parą klasycznych pilastrów. Po bokach planowane były faliste spływy zasłaniające ukośne dachy bocznych naw kościoła. W czasach Albertiego udało się również częściowo wykonać boczne elewacje naw kościoła. Zostały one także obłożone jasną, kamienną okładziną. W ścianach bocznych znalazły się masywne, głębokie arkady biegnące wzdłuż korpusu świątyni. Umieszczono je na poziomie cokołu obiegającego cały budynek. Nisze arkad zostały wycięte bezpośrednio w masywie muru. Poprzez ich prześwity widoczne są zachowane, gotyckie okna ścian bocznych nawy. W niszach arkad Alberti rozmieścił kamienne sarkofagi w antykizujących formach.

 

Znaczenie przebudowy kościoła w Rimini jest trudne do przecenienia w dziejach nowożytnej architektury europejskiej. Istotne przy tym były nie tylko te fragmenty, które wykonano, ale również odważny i niemal eksperymentalny pomysł na całość tego założenia. Pojęcie o  pierwotnym projekcie daje nam medal pamiątkowy wybity z okazji rozpoczęcia prac nad mauzoleum Malatesty. Widnieje na nim kościół z dwukondygnacyjną, klasyczną fasadą, której główny schemat został wykonany. Przedstawioną na medalu bryłę dopełnia kopuła, która wyłania się spoza fasady. Monumentalne sklepienie miało być wzniesione w miejscu prezbiterium kościoła. Górując ponad bryłą świątyni, miała ona być najbardziej charakterystycznym elementem tego założenia i równocześnie nawiązywać do antycznych budowli grobowych.

Nowatorskich i przełomowych dla dziejów architektury europejskiej rozwiązań w tym obiekcie było kilka. Na pierwszym miejscu trzeba wskazać pomysł fasady kościoła. Alberti był tym twórcą, który jako pierwszy musiał się zmierzyć z problemem dostosowania schematu antycznej fasady świątynnej, do struktury trójnawowego kościoła chrześcijańskiego. Odmienność tych schematów zmuszała architektów do stosowania układów dwukondygnacyjnych. Dolny, szerszy poziom przysłaniał nawy boczne i częściowo nawę główną. Górna kondygnacja swoją szerokość mogła już ograniczyć do rozmiarów nawy głównej. Alberti powielając to rozwiązanie jako pierwszy starał się dostosować do niego dekoracje kolumnowe zaczerpnięte z antyku. Nowatorski przy tym był również pomysł wpisania w dolny poziom fasady schematu łuku triumfalnego. Znakomicie nadawał się on jako architektoniczna oprawa głównego wejścia. Łuk triumfalny miał równocześnie bardzo istotne wartości symboliczne. Kojarzył się z triumfem, chwałą i prestiżem cesarskim. Z tego powodu dobrze nadawał się do budowli sławiących jednostki, zwłaszcza władców. Prawdopodobnie to ten czynnik był główną przyczyną wykorzystania w Rimini tego  układu. Swoim przekazem mógł on zaspokajać ambicje fundatora, współgrając również z funkcjami mauzoleum.

Kolejnym, ważnym rozwiązaniem będącym świadectwem coraz lepszej znajomości reguł rządzących starożytną architekturą, są arkady na bocznych ścianach kościoła. Ważną ich cechą jest zupełna rezygnacja z kolumn lub pilastrów. Boczne elewacje są po prostu płaszczyzną muru, w której na wysokości cokołu wycięto sekwencję półkolistych arkad, ich prześwity są rozdzielone jedynie szerokimi fragmentami ścian, pełniącymi w tych miejscach funkcję filarów. Alberti wprowadził tu w życie teoretyczne zasady porządków kolumnowych, jakie sformułował w swoim traktacie architektonicznym.  Obserwując rzymskie budowle, takiej jakie jak choćby Koloseum, uznał, że kolumny nie mogą podpierać arkad. Ich jedyną funkcją powinno być wspieranie poziomego belkowania. Arkady zaś powinny być wykrojone w masie muru i rozdzielone filarami.

Liczba oryginalnych rozwiązań zastosowanych przez Albertiego w tej budowli, sugeruje, że mamy tu do czynienia z rodzajem eksperymentu architektonicznego. Nie mniej zaskakujące może być również powierzenie tego typu prac osobie,  która wprawdzie popełniła traktat o architekturze, ale nie miała żadnego praktycznego doświadczenia. Poza tym eksperymenty architektoniczne wymagały zasobnych fundatorów. Z tego powodu najbardziej oryginalne zabytki tej epoki powstawały na zamówienie władców zainteresowanych oryginalnością i niepowtarzalnością projektu. Architekci, którzy pragnęli wprowadzić w życie swoje teoretyczne założenia musieli znaleźć uznanie w oczach zasobnych fundatorów, których nie odstraszała dziwaczność proponowanych rozwiązań. Jednym ze sposobów pozyskiwania takiej pomocy były traktaty architektoniczne. Taką reklamującą siłę miał również traktat Albertiego, który zapewnił mu zatrudnienie na potrzeby rodziny Rucellai, Gonzagów, papieża Mikołaja V i Sigismunda Malatesty. Zaproponowane dla niego w Rimini rozwiązania w postaci schematu łuku triumfalnego, kopuły jako dominanty, czy zróżnicowanie funkcji kolumn i filarów były oryginalne i przełomowe. Trzeba było jednak czasu aby zasady te były lepiej zrozumiane przez kolejne pokolenie nowożytnych architektów.

 

Piotr Gryglewski

 

Bibliografia

P. Murray, Architektura włoskiego renesansu, Warszawa 1999.

N. Pevsner, Historia architektury europejskiej, Warszawa 1976.

Renesans w sztuce włoskiej. Architektura, rzeźba, malarstwo, rysunek, red. R. Toman, Warszawa 2000.

K. Ulatowski, Architektura włoskiego renesansu, Warszawa 1964.

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego