Autor dzieła:
Epoka:
Audiodeskrypcja dzieła
Piero della Francesca, uznawany dziś za jednego z najznakomitszych malarzy quattrocenta (tj. okresu obejmującego wczesny okres włoskiego renesansu przypadającego na XVI wiek), był artystą niedocenianym i zapomnianym aż do początków XX wieku, a dokładnie do 1927 roku. Dopiero wtedy bowiem za sprawą włoskiego historyka sztuki, Roberto Longhiego, włączono Piera do grona największych geniuszy malarstwa. Lata zapomnienia o renesansowym twórcy spowodowały jednak, że w jego biografii wciąż pełno luk, których być może nie da się już uzupełnić, a wiele znakomitych prac bezpowrotnie przepadło.
Nie jest znana data narodzin Piera. Wiadomo, że przyszedł na świat pomiędzy 1411 a 1422 rokiem w Borgo San Sepolcro jako najstarszy syn Benedetta dei Franceschi (tak właściwie malarz się nazywał, jednak z nieznanych powodów przekręcono jego nazwisko). Niewiele też wiadomo o początkach twórczości artysty. Działał we Florencji, gdzie zetknął się z freskami Masaccia, pracował dla książąt d’Este, na których dworze poznał niderlandzkiego malarza, Rogera van der Weydena, malował też dla rodziny Malatestów w Rimini, dla papieża Piusa II w Rzymie, a także dla księcia Federigo da Montefeltro w Urbino.
Piero della Francesca jest też autorem słynnego cyklu 14 fresków w prezbiterium wybudowanej w XIII wieku bazyliki San Francesco w Arezzo. Artysta przejął to zlecenie po śmierci poprzedniego wykonawcy, Bicciego di Lorenzo, w 1452 roku. Przypuszcza się jednak, że główne prace nad dziełem miały miejsce po powrocie Piera z Rzymu w 1459 roku aż do roku 1466, a więc w okresie jego dojrzałości artystycznej.
Fundatorem tego dzieła był bogaty mieszczanin, mieszkaniec Arezzo, Bacci di Magio. Zgodnie z jego życzeniem dekoracja prezbiterium miała przedstawiać dzieje krzyża świętego, który od śmierci pierwszego człowieka, Adama, prowadził ludzi ku zbawieniu. Historia ta została zaczerpnięta z apokryficznej ewangelii Nikodema oraz pochodzącej z drugiej połowy XIII wieku „Złotej legendy” („Legenda aurea”) Jakuba de Voragine. Piero della Francesca oczywiście znał historię krzyża świętego, jednakże zaproponowana przez niego jej interpretacja różni się nieco od tradycyjnej. Do scen śmierci Adama i zasiania drzewa, z którego później zostanie wykonany krzyż, snu Konstantyna i wkroczenia Herakliusza do Jerozolimy artysta dołączył przedstawienie spotkania królowej Saby i króla Salomona. Dodatkowo też podkreślił on znaczenie dwóch bitew stoczonych z niewiernymi w celu odzyskania krzyża z ich rąk, nawiązując do współczesnych wydarzeń w Europie i planowanej przez Kościół Krucjaty przeciw Turkom.
Cykl fresków aretyńskich jest niewątpliwie jednym z najbardziej klasycznych malowideł XV stulecia. Artysta starał się w nich pogodzić ze sobą dwa sprzeczne cele: uzyskać jak najbardziej wyrazisty modelunek postaci o syntetycznym konturze przy jednoczesnym zachowaniu jedności ściany, na której malowidła zostały umieszczone. Stąd też widoczne w przedstawionych scenach akcentowanie pierwszego planu, ukazywanie postaci w układzie fryzowym, tzn. jedne obok drugich w ograniczonym pasie, zamykanie poszczególnych scen w klasycznych ramach architektonicznych.
Ukazuje to jeden z najbardziej znanych fresków z Arezzo, zatytułowany „Hołd drzewu krzyża i odwiedziny królowej Saby u Salomona”. Piero della Francesca przedstawił tu dwie monumentalne, pełne powagi i dostojeństwa sceny przypominające zwyczajne epizody dworskiego życia umieszczone w czystej, geometrycznej przestrzeni.
W pierwszej z nich znajdujący się w tle krajobraz został ukazany niemalże schematycznie; artysta sprowadził go do błękitnego nieba i górzystego terenu, a w dodatku przesłonił obszernymi, potężnymi koronami drzew usytuowanych na bliższym planie. Przed pejzażem i wspomnianymi drzewami malarz umieścił ciąg pierwszoplanowych postaci o uproszczonych głowach i sylwetkach. Ukazane są one jakby poruszały się w zwolnionym tempie, w jakiejś uroczystej procesji czy pochodzie.
Wśród wielu sylwetek na fresku widzimy królową Sabę na kolanach przed drzewem krzyża, z którego król Salomon kazał zbudować most nad źródłem Siloe. Władczyni jest odosobniona w swym mistycznym przeżyciu. Klęczy lekko pochylona i ze złożonymi dłońmi oddaje się modlitwie. Otaczają ją zaskoczone dwórki – nie wiedzą one, iż ich pani doznała właśnie objawienia, że z drzewa, na którym miała stanąć, kiedyś zostanie wykonany krzyż – narzędzie męki Chrystusa. Kobiety o owalnych głowach, długich szyjach i wyraźnie zarysowanych ramionach ubrane i uczesane są w zgodnie z aktualną modą. Ich skupione twarze zwracają się w stronę klęczącej przed drzewem krzyża królowej. Brak tu analizy psychologicznej postaci, co jest charakterystyczne dla twórczości Piera della Francesca. Za grupą dwórek artysta namalował jeszcze dwóch giermków stojących przy koniach – zajęci są oni rozmową i nie zwracają uwagi na to, co dzieje się kilka metrów dalej. W ten sposób twórca dodatkowo podkreślił osamotnienie królowej, która jako jedyna doświadczyła cudu związanego ze świętym drzewem.
Owo drzewo krzyża świętego Piero della Francesca umieścił w centralnej części kompozycji, dokładnie pomiędzy dwiema głównymi scenami. Na prawo od opisanego zdarzenia rozgrywa się już bowiem kolejne, będące jakby kontynuacją opowieści – to spotkanie królowej Saby i króla Salomona. Artysta zestawił tu dwie grupy postaci: dwór królowej w kolorowych sukniach o nieco zgaszonych barwach oraz poważnych doradców Salomona w równie bogatych strojach. Ich sylwetki ukazane są z profilu, a wydłużone stopy dygnitarzy przypominają nieco te z egipskich malowideł. W centrum Piero namalował Sabę opowiadającą Salomonowi o swojej wizji, w następstwie czego most wykonany ze świętego drzewa został rozebrany (scena ta pojawia się na kolejnym fresku). Delikatny profil przykryty częściowo przezroczystą woalką, poważny, pełen skupienia wyraz twarzy i gesty królowej nadają scenie elegancji. Spoglądający na Sabę król Salomon ubrany w bogato zdobioną, złocistą szatę ma tu rysy kardynała Bessariona, greckiego duchownego popierającego zorganizowanie krucjaty przeciwko Turkom. Tym sposobem artysta nadał scenie propagandowy wydźwięk.
Całą scenę renesansowy mistrz umieścił w ramach wspaniałej architektury: monumentalnego portyku Salomonowego pałacu wspartego na smukłych antycznych kolumnach. Ujawnia się tu zainteresowanie Piera perspektywą; artysta napisał nawet traktat podejmujący tę tematykę („De perspectiva pingendi”).
Kompozycja omawianego fresku wyróżnia się równowagą i solidnością. Artysta skupił się tu nie tyle na konkretnych zdarzeniach, co na wydobyciu walorów czysto artystycznych, wynikających z formy, bryły i światła. Fresk ten jest ucieleśnieniem wszystkich cech charakterystycznych dla monumentalnego stylu Piera della Francesca: refleksyjności, świetlistego kolorytu połączonego z niepowtarzalnym blaknięciem i rozmyciem barw, geometryzacją postaci, perfekcjonizmem w posługiwaniu się perspektywą i światłem. Dzięki nim geniusz włoskiego renesansu ukazał widzowi obraz jakby zastygłego w bezruchu świata pełnego dostojeństwa i powagi.
Karolina Stężalska
Bibliografia:
B. Fabiani, Gawędy o sztuce. Dzieła, twórcy, mecenasi, Warszawa 2012
Z. Herbert, Barbarzyńca w ogrodzie, Warszawa 2004
M. Levey, Wczesny renesans, Warszawa 1972
T. Pauli, Piero della Francesca, Klasycy sztuki, t. 16, Warszawa 2006
K. Piwocki, Dzieje sztuki w zarysie, t. 2, Warszawa 1977
Z. Waźbiński, Malarstwo Quattrocenta, Warszawa 1972









