Autor dzieła:
Epoka:
Audiodeskrypcja dzieła
Ekspresjonizm abstrakcyjny to ruch artystyczny, który ukształtował się w malarstwie amerykańskim w latach 40. XX wieku i związany był przede wszystkim z Nowym Jorkiem jako głównym ośrodkiem artystycznym. Postrzegany był jako buntowniczy, anarchistyczny ruch. Słowo „ekspresjonizm” odnosi się do ruchu ekspresjonistów z początku XX wieku chcących swoimi dziełami wyrazić jak najwięcej odczuć i emocji artysty. Z kolei sztuka abstrakcyjna to sztuka niefiguratywna, nieprzedstawiająca – czyli nie odzwierciedlająca otaczającego nas świata.
W tej tak zwanej szkole nowojorskiej rozwinęły się dwa nurty: nurt action painting, czyli malarstwa gestu oraz color field painting, czyli malarstwa barwnych płaszczyzn. Podczas gdy action painting skupia się na spontanicznym działaniu artysty i na przypadkowości, color field painting stawia nacisk na kolor rozciągnięty na dużej powierzchni malarskiej. Artyści zadawali sobie pytanie, jak dużo emocji może przekazać barwa i jak można wykorzystać ogromne płaszczyzny danego koloru. W tym nurcie nie ma miejsca na przypadkowość, proces twórczy jest kontrolowany. Mimo tego podziału, artyści związani ze szkołą nowojorską umiłowali sobie duże płótna, podkreślali ich płaskość, a wszystkie elementy traktowali z taką samą uwagą. Duże płótna wypełniały pole widzenia widza, niemal go wciągając do środka, odcinając od świata zewnętrznego.
Barnett Newman (1905-1970), syn polskich imigrantów o pochodzeniu żydowskim, urodził się i pracował w Nowym Jorku. Zaczął rysować już w liceum. Studiował filozofię i był zaangażowanym politycznie aktywistą, ubiegał się nawet o stanowisko burmistrza Nowego Jorku. We wczesnych latach 40. zajmował się pisaniem tekstów do katalogów muzealnych, pisał recenzje i organizował wystawy.
Zaczął malować w wieku ok. 30 lat pod mocnym wpływem dzieł surrealistycznych, jednak prawie cały wczesny dorobek zniszczył: uważał, że te obrazy nie były odpowiednio dobre. Dopiero koło roku 1944, po mniej więcej 10 latach malowania uznał, że jego prace są wystarczająco dojrzałe. Do końca życia pozostał wierny formie abstrakcyjnej dzieła, wolnej od symbolizmu i iluzji, będącą czystą ideą. Chciał też odciąć się od klasycznych wzorów renesansowego, europejskiego piękna. Pisał, że artyści tworzący w Stanach Zjednoczonych są w stanie uwolnić się od tradycji i udowodnić, że sztuka nie jest związana z pięknem ani z poszukiwaniem go.
Przyjaźnił się z innym przedstawicielem ekspresjonizmu abstrakcyjnego, Markiem Rothko. Razem z nim i z Williamem Baziotesem i Robertem Motherwellem założyli w 1948 roku „Subjects of the Artist” – miejsce regularnych spotkań nowojorskiej awangardy. Pracował również jako nauczyciel, zajmował się również rzeźbą, litografią i architekturą. Punktem wyjścia dla jego rozważań o sztuce, tak jak dla innych artystów tworzących w kręgu szkoły nowojorskiej, była literatura.
Rok 1948 był dla niego przełomowy – stworzył wtedy obraz Onement I, pierwszy z cyklu sześciu obrazów. Wszystkie składały się z płaszczyzny barwnej przedzielonej pionową linią, która stała się znakiem rozpoznawczym Newmana. Sam artysta mówił, że w tym właśnie cyklu osiągnął swoją dojrzałość artystyczną. Wykorzystywał ten motyw również w dziełach wielkoformatowych, na przykład w Vir heroicus sublimis z 1950-51 roku.
Jego obrazy często były krytykowane – podczas jednej z wczesnych wystaw w recenzji napisano, że dopiero po chwili w galerii można się było zorientować, że na ścianach w ogóle wiszą jakieś obrazy. Dzieła były również atakowane przez widzów. Dwa z trzech ataków zostały przeprowadzone nawet przez tę samą osobę, Gerarda Jan Van Bladerena, malarza odrzucającego sztukę nowoczesną, który przeciął dwa obrazy wiszące w muzeum w Amsterdamie.
Newman w latach 50. sprzedał niewiele obrazów, a jeden sprzedany nawet odkupił z powrotem, ponieważ nie chciał, by był pokazywany. Dopiero w ostatniej dekadzie swojego życia został doceniony przez krytyków i publikę. Zaczęto uważać go za ważnego artystę ruchu ekspresjonizmu abstrakcyjnego – zwłaszcza po jego wystawie w 1959 roku zorganizowanej przez Clementa Greenberga, znanego krytyka sztuki. W latach 60. powstały najsłynniejsze dzieła Newmana: The Stations of the Cross (Droga krzyżowa), 1958-66 oraz seria Who's Afraid of Red, Yellow and Blue (Kto boi się czerwonego, żółtego i niebieskiego) 1968-70.
Obraz olejny Onement I jest pierwszym dziełem uznanym przez autora za dojrzałe. Jest to obraz abstrakcyjny, a więc nieprzedstawiający. Płótno pokryte jest czerwonobrązową farbą o ciepłym odcieniu. Płaszczyzna nie jest idealnie gładka i jednolita, można rozróżnić kolejne pociągnięcia pędzla. Na środku, pionowo, został naklejony pasek taśmy malarskiej. Artysta pierwotnie chciał go odkleić i zostawić wolną przestrzeń między dwoma płaszczyznami, jednak zrezygnował z tego pomysłu i taśmę zamalował czerwono pomarańczową farbą, uzyskując pierzaste, nieregularne krawędzie.
Pasek biegnący przez środek obrazu został nazwany przez Newmana „suwakiem” – czymś, co jednocześnie dzieli i łączy. Z tym wiąże się również tytuł dzieła, Onement, które odnosi się do dawnego znaczenia angielskiego słowa „atonement”: łączyć w jedno, spajać.
Artysta początkowo nie planował namalować swojego „suwaka”, ta decyzja była impulsem. Anegdota mówi, że artysta malował ten obraz w swoje urodziny. Po zamalowaniu taśmy i stworzeniu pionowego paska stwierdził, że dokonał właśnie czegoś ważnego i usiadł przed obrazem, by pomyśleć, czym w zasadzie jest to dokonanie. Niektórzy badacze zwracają uwagę, że ten pasek, jego linia jest zapisem impulsu – namalowaniem czegoś, co wcześniej nie było przemyślane, czegoś niespodziewanego. Oczywiście artystom często zdarza się zejść z zaplanowanego kursu, ale w tym wypadku ten zapis kreatywnej energii jest bardzo jasny.
Inna proponowana przez historyków sztuki interpretacja mówi, że ten obraz jest obrazem biblijnym, wiążącym się z ortodoksyjnym środowiskiem żydowskim, w którym Newman dorastał. Linia miałaby oznaczać pierwotny podział, niczym z Księgi Rodzaju: podział między światłem a ciemnością, ziemią a morzem, mężczyzną a kobietą, dobrem a złem. Jednak wspominając wywiad z artystą z 1962 roku można podważyć tę teorię. Artysta zwrócił uwagę, że najważniejszym problemem obrazu jest temat, a jego temat jest „antyanegdotyczny”. Obraz anegdotyczny według Newmana to epizod, część większej sekwencji. Malarz wierzył, że jeśli obraz jest antyanegdotyczny, to w jakiś sposób staje się całościowy, pełny, samowystarczalny. Wierzył też, że jakiekolwiek nie jest znaczenie obrazu, można je odnaleźć tylko patrząc na pracę, a nie dyskutując o niej.
Warto przytoczyć jeszcze jedną propozycję interpretacyjną, związaną z tym obrazem. Wertykalne linie znajdują się na środku obrazu, a widz z reguły staje właśnie na środku, dokładnie przed paskiem - zamkiem. Staje się on więc w pewnym sensie lustrem – uproszczonym człowiekiem, umieszczonym w pewnej zamkniętej przestrzeni. Można więc ten „suwak” odczytywać jako deklarację ludzkiej obecności i indywidualności, ale również wolności.
Jak wspomniano wcześniej, artysta dopiero po latach został rozpoznany jako ważny przedstawiciel ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Chociaż Newman sam nie uważał siebie za członka żadnego konkretnego ruchu artystycznego, z pewnością wpłynął mocno na późniejszych artystów minimalistycznych. W swoich obrazach, również w Onement I, nie skupiał się na kształtach ani kolorach, a bardziej na kwestii filozoficznej, zapraszając widzów do przeżycia spotkania ze sztuką w zupełnie nowy sposób. Barnett Newman wielokrotnie wracał do konkretnego tematu: tworzył cykle lub wracał do danego motywu, na przykład swojego „suwaka”. Wierzył, że nie istnieje coś takiego jak dzieło ukończone. Według niego człowiek przez całe życie pracuje nad jednym obrazem czy rzeźbą, a pytanie, kiedy należy się zatrzymać należy do jego sfery moralnej.
Obrazy Newmana osiągają niezwykle wysokie ceny na aukcjach sztuki. W 2013 roku Onement VI został sprzedany za 43,8 mln dolarów w domu aukcyjnym Sotheby’s w Nowym Jorku. Rok później kompozycja Black Fire 1 znalazła nabywcę za 84,2 mln dolarów.
Barnett Newman uważał artystę, a szczególnie artystę tworzącego w ramach sztuki abstrakcyjnej, za kogoś, kto jest w stanie ujarzmić ludzkie emocje w dowolny sposób, bez potrzeby odwoływania się do tradycji kultury. W wypadku obrazów Newmana nie chodzi o zrozumienie obrazu, co próbowali zrobić współcześni mu krytycy, a raczej chodzi o fizyczne i emocjonalne doznanie bycia przed obrazem, dosłowne doświadczenie sztuki.
Zofia Załęska
Bibliografia
- https://www.moma.org/collection/works/79601
- https://www.theartstory.org/artist/newman-barnett/life-and-legacy/#nav
- Barnett Newman: Selected Writings and Interviews, ed. John P. O’Neil, New York 1990









