Autor dzieła:
Epoka:
Audiodeskrypcja dzieła
Nocne marki Edwarda Hoppera (1882-1967) są bez wątpienia jednym z ikonicznych czy też, jak często się dziś mówi – kultowych – dwudziestowiecznych amerykańskich dzieł sztuki. Przy czym nie będzie przesadą stwierdzenie, iż nie tylko amerykańskich, ale w ogóle: jednym z najbardziej znanych obrazów XX wieku. Zarówno te konkretne płótno, jak i cały dorobek jego autora, od dziesięcioleci inspirują malarzy, fotografików, twórców plakatów, filmowców, a także muzyków. Na gruncie polskim do fascynacji Hopperem przyznawał się na przykład Andrzej Wajda, dając temu szczególny dowód w filmie Tatarak (2007), opartym na opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza, w którym to filmie umieścił scenę będącą bezpośrednim odwzorowaniem obrazu Hoppera Woman in the Sun, namalowanego w 1952 roku. O mocy oddziaływania prac amerykańskiego malarza świadczy również fakt, jak często stanowiły one punkt wyjścia dla różnego rodzaju dzieł literackich. Przekonuje o tym choćby wydana niedawno w Polsce antologia W świetle i w mroku. Opowiadania inspirowane malarstwem Edwarda Hoppera, w wyborze i opracowaniu Lawrence’a Blocka (Wydawnictwo WAB, 2018). Siła oddziaływania sztuki amerykańskiego artysty jest na tyle duża, iż stale inspiruje on również rzesze artystów związanych z kulturą popularną, często nieposiadających formalnego wykształcenia artystycznego, na przykład przedstawicieli sztuki ulicy, odwzorowujących w rozlicznych muralach dzieła Hoppera bądź też je trawestujących. Dodać należy, że uznanie dla dorobku Hoppera nie jest zjawiskiem nowym. Już od lat 20. malarz czerpał finansowe profity ze swojej sztuki, nawet w trudnych latach wielkiego kryzysu lat 30. jego płótna znajdowały licznych odbiorców, gotowych płacić za nie wysokie sumy. Abstrahując zaś od kwestii czysto finansowych, szybko stał się artystą uznanym w kręgach krytyków i historyków sztuki. Prezentacje jego prac organizowały najważniejsze instytucje artystyczne, takie choćby jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, odpowiedzialne za jego pierwszą wystawę retrospektywną, otwartą w 1933 roku.
Kronikarz Ameryki, bądź malarz nowoczesnego, amerykańskiego życia. Z tego rodzaju określeniami spotykamy się zazwyczaj czytając o życiu i twórczości Edwarda Hoppera. Nie ulega wątpliwości, że ten malarz, grafik, a także ilustrator miał niezwykły dar wnikliwej obserwacji, jak też oddawania za pomocą środków artystycznych codzienności kraju, który przez całe dwudzieste stulecie konsekwentnie rósł w siłę, fascynując i przyciągając uwagę ludzi całego bez mała świata. Talent Hoppera do oddawania – w manierze realistycznej, za pomocą prostych, intensywnych barw i efektownej gry światłem – codziennych scen z życia zarówno amerykańskich metropolii, jak i prowincji, niewątpliwie stanowił istotny czynnik wpływający na popularność jego dzieł. Niemniej istotnym była niezwykła umiejętność budowania przyciągającej uwagę widza narracji, kształtowanie napięcia, osiąganego za pomocą niedopowiedzeń. Sceny ukazane przez Hoppera są odbierane jako tajemnicze, zawieszone w czasie, domagające się rozwinięcia, działające na wyobraźnię widza, który sam ma ochotę poprowadzić dalej przedstawianą przez malarza enigmatyczną, ale fascynującą narrację. Dzieła amerykańskiego mistrza porównuje się w tym kontekście do zatrzymanego obrazu filmowego, który dzięki wysmakowanej kompozycji oraz subtelnym ale efektownym, intensywnym, świetlistym barwom działa sam w sobie, aktywując jednocześnie w oglądającym chęć dowiedzenia się, czego zawarta na stopklatce scena dotyczy, gdzie się dzieje, kim są ukazani na niej bohaterowie i jakie łączą ich relacje.
Edward Hopper kształcił się w Correspondence School of Illustrating w Nowym Yorku, następnie zaś w New York School of Art. Jeszcze w okresie studiów zarabiał, w charakterze ilustratora, w agencji reklamowej, której to pracy szczerze nienawidził. Można jednak przypuszczać, że zaszczepiła w nim pewne wyczucie tego, co pod względem wizualnym działa na ludzi, co przyciąga ich uwagę. Z pewnością też nauczyła pokory, motywowała do znalezienia własnego języka artystycznego, który byłby językiem nie tylko jego własnym, ale i atrakcyjnym dla innych. Szczególnie formujące, istotne dla wykształcenia się jego stylu, były podróże do Europy. To przede wszystkim w Paryżu zetknął się ze sztuką, która wywarła na nim ogromne wrażenie, i którą w następnych latach potrafił twórczo wykorzystać, eksperymentując ze światłem i barwą, a więc impresjonizmem. Studiował również pilnie dorobek Rembrandta, francuskich realistów, ze szczególnym uwzględnieniem Gustawa Courbeta. Nie bez znaczenia dla stylu Hoppera była też fascynacja malarza literaturą. Hopper pochłaniał mnóstwo książek, poruszał się sprawnie w światowej klasyce, był wielkim miłośnikiem talentu Emila Zoli, Lwa Tołstoja czy Henry’ego Jamesa. Wielbił również dokonania poetyckie Charlesa Baudelaire’a, Paula Verlaine’a, a także Johanna Wolfganga Goethego. Jego inklinacja ku powieściom, a więc szeroko prowadzonej narracji, idąca w parze z wyczuciem poezji również znalazła odzwierciedlenie w jego płótnach. Co ciekawe, amerykański artysta był raczej obojętny wobec współczesnych mu tendencji oraz kierunków artystycznych. Próżno szukać w jego dziełach odniesień do np. europejskiej awangardy. Nie znaczy to, że nie był czuły na otaczający go świat. Stał się malarzem na wskroś współczesnym w znacznej mierze dlatego, że lubił obserwować, interesowały go wielkomiejska rzeczywistość, dynamiczny rozwój przemysłu i techniki, który wpływał na codzienne życie, jego dynamikę, ludzkie zwyczaje i zachowania. Skądinąd podobna postawa cechowała go w życiu prywatnym. Sam Hopper, cichy, raczej zamknięty w sobie i mający bardziej konserwatywne poglądy doskonale odnajdywał się i spełniał w związku z malarką Josephine Nivison, z którą ożenił się w 1924 roku, a która była – z racji na swoją otwartość, liberalne poglądy i dużą aktywność towarzyską – jego przeciwieństwem. Ona sama zresztą stanowiła ważne źródło inspiracji dla Hoppera, który, malując portrety i akty kobiece, malował w istocie swoją żonę. Dotyczy to w szczególności aktów. Te, które wykonał po ślubie, były przedstawieniami Nivison.
Na obrazie Nocne marki Hopper przedstawił, w szerokim, prostokątnym, wąskim kadrze, fragment miasta nocą. Róg ulicy, mocno wykadrowany, z typowo amerykańskim, zajmującym większą część płótna narożnym barem. Ten ostatni, przeszklony na całej długości, stanowi przestrzeń niejako autonomiczną, zamkniętą, wydzieloną wobec całkowicie pustej ulicy z wygaszonymi witrynami sklepowymi. W jasnym, jednorodnie i równomiernie oświetlonym lokalu, w którym dominuje potężny, długi, trójkątny bar, z miejscem dla barmana pośrodku, znajdują się cztery postaci: trójka gości, dwóch mężczyzn oraz kobieta, a także barman. W żaden sposób nie wchodzą one między sobą w interakcję. Jeden z siedzących na barowym krześle mężczyzn odwrócony jest tyłem do widzów. Naprzeciwko niego siedzi para. On, podobnie jak wspomniany wcześniej mężczyzna, w ciemnym garniturze i popielatym kapeluszu na głowie, ona w czerwonej bluzce o krótkich rękawach, dobrze korespondującej z jej długimi, rudymi włosami. W środkowej przestrzeni baru, na tle urządzeń do podgrzewania wody, znajduje się ubrany na biało barman, z białą furażerką na głowie. O ile barman przedstawiony jest w trakcie wykonywania jakiś bliżej nieokreślonej czynności, zapewne związanej z szykowaniem lokalu do zamknięcia, o tyle pozostałe postaci zdają się być nieobecne, pogrążone w zadumie, będące myślami w zupełnie innym miejscu. Pod względem użytych środków wyrazu oraz efektów formalnych obraz cechuje prostota. Kompozycja jest klarowna, barwy, choć utrzymane w ciemniejszej tonacji, są wyraziste, co w znacznej mierze osiągnięte zostało poprzez rozświetlenie przestrzeni w charakterystyczny sposób: jedynym źródłem światła w obrazie jest silne, sztuczne oświetlenie wnętrza. Światło z baru rozchodzi się przez jego przeszkloną w całości witrynę, nadając ulicy z lekka oniryczny charakter.
Dzieło ze zbiorów Art Institute of Chicago zazwyczaj interpretowane bywa na dwa sposoby, które bynajmniej wzajemnie się nie wykluczają. Część badaczy i krytyków sztuki podkreśla, iż obraz malowany był niedługo po ataku wojsk japońskich na Pearl Harbor, którego wynikiem było włączenie się Stanów Zjednoczonych do II Wojny Światowej. Nocne marki miałyby być w tym kontekście dziełem obrazującym stan ducha Amerykanów na krótko po ataku i przystąpieniu do wojny, niepewnych przyszłości, zaniepokojonych, pogrążających się w depresji. Inni podkreślają bardziej ponadczasowe walory płótna, ukazującego samotność w wielkim mieście, melancholię charakterystyczną dla mieszkańców metropolii, a nawet stan swoistego zagubienia.
Kamil Kopania
Bibliografia
Caroline Hancock, Tomás Llorens Serra, Didier Ottinger, Hopper, kat. wyst., Madrid, Museo Thyssen-Bornemisza, June 12 – September 16, 2012, Paris, Grand Palais, October 10, 2012 – January 28, 2013, Paris 2012
Barbara Haskell, Ortrud Westheider (red.), Edward Hopper und Seine Zeit, München 2009
Gail Levin, The complete oil paintings of Edward Hopper, New York 2001
Filip Lipiński, Hopper wirtualny. Obrazy o pamiętającym spojrzeniu, Toruń 2013
Tomáš Murár, „Nighthawks” in „The age of anxiety”. Interpretation of the painting by Edward Hopper by means of the „Baroque eclogue” of Wystan Hugh Auden, „Uměni”, 3, 2017, s. 244-261
Gerry Souter, Edward Hopper. Light and Dark, New York 2007
Sheena Wagstaff (red.), Edward Hopper, London 2004
Walter Wells, Silent Theater. The Art of Edward Hopper, London 2007









