M-Maybe

Autor dzieła:

Epoka:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: M-Maybe

Zgodnie z definicją słownikową, zamieszczoną w Uniwersalnym Słowniku Języka Polskiego PWN (2008), komiks to „historyjka obrazkowa z tekstem, zwykle o charakterze sensacyjnym lub humorystycznym”.  Ta zwięzła definicja w bardzo ogólnym stopniu oddaje, czym jest i czym był komiks, a już na pewno nie sugeruje nawet złożoności tego rodzaju wypowiedzi artystycznej. Faktycznie, komiks to historyjka obrazkowa, a może raczej historia, wiele bowiem z komiksów charakteryzuje się bynajmniej nie krotochwilną i pozbawioną głębszych sensów narracją.

                  Komiks to zazwyczaj opowieść sekwencyjna, ujęta w ramach-kadrach, często, ale nie zawsze, z dodanym tekstem, w przypadku dialogu funkcjonującym w obrębie tak zwanych „dymków”, wychodzących od ust przedstawianych postaci. Wywodzące się z gazetowej grafiki satyrycznej, komiksy początkowo były publikowane na łamach prasy, z czasem jednak, na przełomie XIX i XX wieku, zyskały samodzielność i coraz częściej były wydawane w formie osobnych zeszytów. Im bliżej naszych czasów, tym ranga komiksu rosła. Z pogardzanej przez wielu popularnej rozrywki dla mas, niemającej wiele wspólnego z artyzmem, stała się pełnoprawnym środkiem wypowiedzi twórczej, jak też nośnikiem ważkich treści natury historycznej, społecznej czy filozoficznej. Jedną z osób, która w istotny sposób przyczyniła się do podniesienia rangi komiksu, był Roy Lichtenstein (1923-1997).

                  Urodzony w Nowym Jorku Lichtenstein, absolwent Ohio State University, na którym kształcił się w dziedzinie malarstwa, do wykorzystywania komiksów jako źródła dla własnej sztuki doszedł w początku lat 60. Ukończywszy w 1949 roku studia, przez ponad dziesięć lat tworzył w stylistyce najmodniejszego i najbardziej wpływowego w latach 50. kierunku, a więc ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Pod koniec dekady zaczął tworzyć pierwsze rysunki przedstawiające bohaterów amerykańskiej popkultury, przede wszystkim tych znanych z historyjek obrazkowych i komiksów właśnie. Ostatecznie, w roku 1961, stworzył ich pierwszą malarską trawestację, Look Mickey (National Gallery of Art, Washington D.C.), obraz przedstawiający, w uproszczonej, komiksowej formie, przy użyciu wyrazistych, płaszczyznowo kładzionych barw i mocnych linii, Kaczora Donalda i Myszkę Miki, stojących na pomoście i łowiących ryby. Lichtenstein przetworzył w tym wypadku jedną z ilustracji z – bynajmniej nie komiksowej – książki dla dzieci Donald Duck Lost and Found. stanowiącej jedną z części serii Little Golden Books, zapoczątkowanej w 1942 roku. Klasyczna ilustracja książkowa (za stronę wizualną tej publikacji odpowiadali Bob Grant i Bob Totten), delikatna w wyrazie, w malarskiej redakcji Lichtensteina została radykalnie uproszczona. Jednocześnie sama malarskość przedstawienia została zredukowana z racji na fakt, iż artysta starał się przekształcić ilustrację książkową nie w przedstawienie niejako czysto malarskie, tylko komiksowe, tyle że wykonane za pomocą tradycyjnych, malarskich środków. Komiksowość dzieła podkreślona została dodatkowo nieobecnym w pierwowzorze dymkiem odchodzącym od postaci Kaczora Donalda, entuzjastycznie informującego Myszkę Miki o wędkarskim sukcesie: „Look Mickey, I’ve hooked a big one!!”

                  Look Mickey zapoczątkował serię obrazów, z których artysta znany jest najbardziej i które szczególnie silnie wpłynęły na rozwój oraz popularność jednego z najważniejszych kierunków artystycznych II połowy XX wieku, a więc pop-artu. Dojrzały styl płócien Lichtenstaina, jak też stojące za nimi idee, można doskonale śledzić analizując znajdujący się w Museum Ludwig w Kolonii obraz M-maybe, namalowany w 1965 roku. To sporych rozmiarów dzieło, mierzące 152 x 152 cm, jest już bezpośrednim nawiązaniem do stylistyki komiksowej, zarówno jeśli chodzi o kwestie formalne, jak i treściowe. Obraz przedstawia konwencjonalnie ujętą młodą, atrakcyjną kobietę, blondynkę o rozwianych włosach, powiedzieć można byłoby: żywcem wyjętą z popularnych w latach 40., 50. i 60. powieści sensacyjnych, z romansów czy też literatury o zabarwieniu erotycznym. Ujęta portretowo, z lewą ręką podpierającą głowę oraz uciekającym w dal wzrokiem zdaje się o czymś rozmyślać bądź wyczekiwać kogoś. Słowa w dymku – M–Maybe he became ill and couldn’t leave the studio (Może zachorował i nie mógł wyjść ze studia) – potwierdzają taką właśnie interpretację sceny. Kobieta zajmuje prawie całą kompozycję obrazu. Za nią dostrzec można mało w istocie konkretną przestrzeń nowoczesnego domu oraz, za oknem, wielkomiejski pejzaż w postaci fragmentów drapaczy chmur. Kolorystyka dzieła jest uproszczona i wyrazista. Ogranicza się do bieli, dominującej w partiach żakietu i rękawiczek głównej bohaterki, ale obecnej też w niektórych elementach tła oraz płaszczyzny dymka. Oprócz bieli wybija się żółcień rozwianych włosów, jak też fragmentu znajdującego się za kobietą, po prawej stronie, mebla. Granat pojawia się w ledwie widocznym fragmencie bluzki oraz partii nieba, czerwień zaś w partii schodów, zajmujących lewą część drugiego planu. Oprócz mocnych, jednorodnych, kładzionych płasko barw istotnym środkiem wyrazu są, pojawiające się w kilku partiach dzieła (szczególnie na twarzy kobiety) kropki, a dokładnie zespół drobnych kropek dających wrażenie istnienia półtonów, wzmacniających trójwymiarowość przedstawianych osób i rzeczy. Są to  Ben Day dots, czyli „kropki Ben Day’a”, nazwane tak na cześć ilustratora i drukarza Benjamina Henry'ego Day’a Jr., który, w 1879 roku, wynalazł tę technikę, przez długie lata stosowaną powszechnie w komiksach. Cała scena, poprzez wąskie kadrowanie, wyraziste linie oraz wspomniane wyżej kolory, jest dynamiczna w charakterze. Sam kadr budzi skojarzenia z fotografią, z reporterskim uchwyceniem określonej czynności, kluczowego momentu, którego sens i istota nie są jednak w pełni jasne. Te swoiste niedopowiedzenie pozostawia widzowi pole do indywidualnych interpretacji zdarzenia, rozwijania narracji obrazowej, doszukiwania się jego uwarunkowań oraz kontekstu.

                   Fascynacja Lichtensteina sztuką komiksu nie jest tylko potwierdzeniem statusu tego ostatniego, roli, jaką pełnił w kulturze masowej w połowie XX wieku. Nie jest także wyłącznie uwypukleniem języka wizualnego, jakim operowali w tamtych czasach jego twórcy. Nie jest w końcu tylko podkreśleniem tematyki, która interesowała odbiorców komiksów, uwypukleniem gustów Amerykanów, stereotypów czy mód panujących w kulturze. Wszystkie wyżej wymienione kwestie znajdują oczywiście odzwierciedlenie w twórczości artysty, są jej składową. W pierwszej kolejności jednak warto zwrócić uwagę na mniej oczywiste aspekty jego poszukiwań artystycznych. Najbardziej znane obrazy Lichtensteina, w tym M-maybe, są refleksją na temat sztuki samej. Artyście udało się w nich połączyć tradycyjne techniki malarskie z technikami druku, z reprodukcją maszynową wykonywaną na masową skalę. Obrazy wychodzące od motywów komiksowych zdają się nie posiadać śladu ręki artysty, są idealnie zdepersonalizowane, sugerując tym samym, że w nowoczesnym świecie nie ma wiele miejsca na indywidualizm, w tym artystyczny. Dzieła Lichtenstaina z jednej strony jawić się mogą jako pełna afirmacja współczesności, z drugiej jednak charakteryzują się pewną dozą krytycyzmu wobec otaczających zjawisk.

 

Kamil Kopania

 

Bibliografia

Graham Bader, Hall of Mirrors. Roy Lichtenstein and the face of painting in the 1960s, Cambridge 2010

Hugo Frey, Comics Culture and Roy Lichtenstein Revisted: Analysing a forgotten ‘Feedback Loop”, „Art History”, 1, 2019, s. 126-152

Gianni Mercurio (red.), Roy Lichtenstein – multiple visions, Milano 2019

James Rondeau, Sheena Wagstaff, Roy Lichtenstein. A Retrospective, kat. wyst., the Art Institute of Chicago, May 16 - September 3, 2012, National Gallery of Art, Washington, October 14, 2012 - January 6, 2013, Tate Modern, London, February 21 - May 27, 2013, Centre Pompidou, Paris, July 3 - November 4, 2013, Chicago 2012

Eckhard Schneider (red.), Roy Lichtenstein. Klassik des Neuen, Köln 2005

 

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego